Forge&Frost

Multirekrutacja – czym jest, kiedy się sprawdza i jak ją przeprowadzić bez utraty jakości?

multirekrutacja
0
(0)

Firma otwiera nowy zakład produkcyjny w Polsce. Potrzebuje w ciągu trzech miesięcy zatrudnić inżynierów procesowych, kierowników linii, specjalistów ds. jakości, logistyków i kontrolerów finansowych. Wszystkich naraz. Albo inna sytuacja: sieć handlowa dynamicznie otwiera nowe oddziały i potrzebuje kilkudziesięciu kierowników sklepów w ciągu kwartału. To właśnie multirekrutacja – i jest to jedna z najtrudniejszych operacji HR, jakie firma może przeprowadzić.

Czym jest multirekrutacja i jak różni się od standardowej rekrutacji?

Multirekrutacja (ang. multi recruitment) to proces rekrutacyjny prowadzony jednocześnie dla dużej liczby stanowisk lub kandydatów – zarówno w trybie wolumenowym (wiele osób na ten sam profil), jak i projektowym (kompletowanie całego, wieloosobowego zespołu z różnych obszarów funkcjonalnych).

Różnica w stosunku do standardowej rekrutacji jest fundamentalna. Standardowa rekrutacja to problem jakościowy: znaleźć jedną właściwą osobę. Multirekrutacja to problem logistyczny i jakościowy jednocześnie: znaleźć dziesiątki lub setki właściwych osób – nie obniżając przy tym standardów selekcji, nie zatracając candidate experience i nie przeciążając organizacji do granic możliwości.

To właśnie ta kombinacja sprawia, że multirekrutacja jest tak wymagającym projektem. Gdzie pojawia się presja wolumenu, jakość zwykle spada. Tam, gdzie spada jakość rekrutacji, rośnie rotacja – a przy rekrutacji masowej rotacja potrafi kosztować firmę dziesiątki milionów złotych.

Dwa modele multirekrutacji – czym się różnią?

Pierwszym modelem jest multirekrutacja wolumenowa – poszukiwanie dużej liczby kandydatów o podobnym profilu na to samo lub zbliżone stanowisko. Klasyczny przykład to rekrutacja dla centrum obsługi klienta, sieci sklepów, linii produkcyjnej lub nowo powstającego oddziału. Liczy się tu skala, powtarzalność procesu i sprawność logistyczna.

Drugi model to multirekrutacja projektowa – budowanie całego zespołu od zera, z różnych poziomów i funkcji jednocześnie. Typowy kontekst to inwestycja greenfield: zagraniczna firma buduje fabrykę w Polsce i potrzebuje w krótkim czasie zatrudnić menedżerów produkcji, inżynierów, specjalistów HR, kontrolerów finansowych i dyrektora zakładu. Każde stanowisko ma inny profil, inną ścieżkę sourcingu i inne oczekiwania – ale wszystko musi się spotkać w jednym miejscu i w jednym harmonogramie.

Oba modele mają wspólny mianownik: ponadnormatywne zaangażowanie, ścisłą koordynację i konieczność zarządzania procesem jako projektem, a nie serią równoległych rekrutacji.

Kiedy firmy sięgają po multirekrutację?

Multirekrutacja pojawia się w kilku charakterystycznych sytuacjach.

Inwestycje greenfield. Budowa nowego zakładu, centrum logistycznego lub biura operacyjnego wymaga skompletowania całego zespołu zanim obiekt ruszy. Każde opóźnienie w rekrutacji kluczowych ról blokuje uruchomienie. Przy projektach tego rodzaju multirekrutacja jest nie opcją, ale koniecznością.

Dynamiczna ekspansja. Firma otwiera 20 nowych sklepów, oddziałów lub oddziałów regionalnych w ciągu roku. Każda lokalizacja potrzebuje kierownika i zespołu. Standardowy tryb rekrutacyjny nie jest w stanie obsłużyć takiego wolumenu bez zewnętrznego wsparcia lub dedykowanej struktury wewnętrznej.

Tworzenie nowych działów. Firma decyduje się na budowę wewnętrznego centrum usług wspólnych (SSC), działu data analytics lub departamentu compliance. Nowy dział wymaga zatrudnienia 30–50 osób w relatywnie krótkim czasie.

Sezonowość i projekty. Wzrost zapotrzebowania na pracowników w określonym sezonie (logistyka, produkcja, retail) albo uruchomienie dużego projektu wymagającego tymczasowego zwiększenia zasobów.

Jak przeprowadzić multirekrutację bez utraty jakości?

To jest kluczowe pytanie. Firmy, które podchodzą do multirekrutacji jak do skalowanej standardowej rekrutacji, prędzej czy później wpadają w pułapkę: zatrudniają szybko, ale zatrudniają nieodpowiednich ludzi – i rotacja pochłania wysiłek włożony w rekrutację.

Powołaj dedykowanego project managera. Multirekrutacja to projekt z harmonogramem, zasobami i punktami kontrolnymi. Bez osoby, która ma całościowy obraz procesu i odpowiada za jego realizację, łatwo o rozmycie odpowiedzialności. PM multirekrutacji koordynuje pracę rekruterów, komunikuje się z biznesem i monitoruje postępy wobec harmonogramu.

Zdefiniuj kompetencje krytyczne dla każdego profilu. Przy dużej liczbie kandydatów kuszące jest upraszczanie kryteriów. Błąd. Każde stanowisko powinno mieć jasno zdefiniowane 3–5 kompetencji krytycznych, bez których kandydat nie przejdzie do kolejnego etapu – niezależnie od tego, ile aplikacji wpłynęło i jak bardzo HR jest przeciążony.

Automatyzuj mądrze. Systemy ATS (Applicant Tracking System) są niezbędne przy multirekrutacji – pozwalają zarządzać setkami aplikacji bez chaosu, prowadzić wstępny screening i komunikować się z kandydatami w skali. Ale automatyzacja powinna dotyczyć administracji, nie kontaktu z ludźmi. Kandydaci, których jedyną relacją z pracodawcą jest automatyczna wiadomość email, są mniej zaangażowani w proces i odczuwają niższą satysfakcję. Im dalej kandydat jest w procesie, tym ważniejszy staje się kontakt z żywą osobą.

Zadbaj o candidate experience na każdym etapie. Przy multirekrutacji candidate experience jest szczególnie narażone – bo wolumen rodzi pokusę skracania. Tymczasem każdy kandydat, którego traktujesz nieprofesjonalnie, opowiada o tym innym. Zwłaszcza przy rekrutacji do nowego oddziału w konkretnym mieście, gdzie rynek jest lokalny i relatywnie mały.

Buduj realistische harmonogram. Trzy miesiące na zatrudnienie 50 specjalistów brzmi jak wyzwanie. Może być realistyczne – jeśli masz zasoby. Może być nierealistyczne – jeśli liczysz na standardowy dział HR bez wsparcia zewnętrznego. Lepiej szczerze ocenić możliwości na starcie niż korygować plany w trakcie, gdy harmonogram inwestycji już trwa.

Multirekrutacja z perspektywy kandydata – co warto wiedzieć?

Wbrew potocznemu przekonaniu, multirekrutacja to nie tylko arena dla pracowników fizycznych lub sezonowych. Coraz częściej dotyczy specjalistów i menedżerów – szczególnie przy inwestycjach greenfield firm z zachodnim kapitałem.

Dla kandydata specjalisty multirekrutacja oznacza szansę: firma buduje nową strukturę i szuka wielu osób jednocześnie – co daje więcej swobody w negocjacjach i często ciekawszy kontekst startowy (budujesz coś od zera). Jednocześnie warto wiedzieć, że przy rekrutacjach wolumenowych procesy mogą być nieco mniej zindywidualizowane. Warto:

Dopytać o konkretny zakres roli i to, do jakiego zespołu trafiasz – przy multirekrutacji łatwo o rozmycie odpowiedzi na to pytanie.

Zrozumieć kontekst inwestycji: czy to nowy oddział, przejęcie, czy reorganizacja. Każdy z tych scenariuszy to inne środowisko startowe.

Nie zakładać z góry, że duży wolumen rekrutacji oznacza niższe wymagania – firmy prowadzące multirekrutację dla specjalistów oczekują tyle samo co przy standardowym procesie.

Kiedy warto zlecić multirekrutację zewnętrznej agencji?

Multirekrutacja prowadzona samodzielnie przez wewnętrzny HR działa, gdy firma ma już doświadczone struktury, narzędzia i zasoby. Przy pierwszej dużej inwestycji, ekspansji na nowy rynek lub gwałtownym wzroście – zewnętrzna agencja rekrutacyjna z doświadczeniem w projektach wolumenowych jest często najszybszą drogą do sukcesu.

Agencja wnosi gotową metodologię, zasoby skalowalne do projektu i – co kluczowe – doświadczenie w zarządzaniu procesami multirekrutacyjnymi bez obniżania jakości. Dobre podejście to partnerstwo: agencja realizuje sourceing i wstępną selekcję, a klient angażuje się w etapy decyzyjne.

Forge&Frost realizuje rekrutacje specjalistyczne i wspiera firmy przy kompleksowych projektach kadrowych dla nowych inwestycji i ekspansji. Jeśli planujesz duży projekt rekrutacyjny – skontaktuj się z nami, żeby omówić podejście i harmonogram.

Szukasz pracowników lub nowej pracy?
Sprawdź Oferty Pracy

Najczęściej zadawane pytania o multirekrutację

Czym różni się multirekrutacja od outsourcingu procesu rekrutacji (RPO)? Multirekrutacja to projekt: ma określony zakres, liczbę stanowisk i harmonogram. RPO (Recruitment Process Outsourcing) to długoterminowe przejęcie przez zewnętrzną firmę całości lub części procesu rekrutacyjnego na zasadzie stałej współpracy. Multirekrutacja może być realizowana zarówno wewnętrznie, jak i w modelu RPO.

Jak długo trwa typowy projekt multirekrutacyjny? Zależy od skali i profili stanowisk. Rekrutacja 20–30 specjalistów o podobnym profilu może zająć 2–3 miesiące. Kompleksowe budowanie nowego zespołu (greenfield) z kilkudziesięcioma różnymi stanowiskami – od 4 do 9 miesięcy. Kluczowy czynnik to dostępność kandydatów na lokalnym rynku i złożoność profili.

Czy multirekrutacja obniża jakość selekcji? Nie musi, jeśli jest dobrze zarządzana. Zagrożenie pojawia się, gdy firma stosuje przy rekrutacji wolumenowej te same zasoby co przy standardowej – bez skalowania procesów i narzędzi. Kluczem jest zachowanie jasnych kryteriów selekcji i regularne checkpointy jakościowe, nawet przy dużej liczbie kandydatów.

Jak zadbać o candidate experience przy multirekrutacji? Przez utrzymanie regularnej komunikacji z kandydatami (nie tylko automaty), jasne informowanie o etapach i terminach, szybki feedback po każdym etapie i indywidualne podejście na etapach decyzyjnych. Przy rekrutacji wolumenowej candidate experience jest szczególnie narażone – i szczególnie widoczne, bo kandydaci rozmawiają ze sobą.

Czy warto uczestniczyć w multirekrutacji jako kandydat specjalista? Tak, szczególnie przy inwestycjach greenfield. Wchodząc do firmy na etapie budowania struktury, masz szansę kształtować sposób działania zespołu i działu. To inny kontekst niż dołączanie do gotowej organizacji. Warto tylko upewnić się, że rozumiesz, w jakim miejscu firma jest w swoim cyklu życia i co oferuje na etapie budowania.

Czy ten wpis był dla Ciebie przydatny?

Kliknij w gwiazdkę aby dodać ocenę!

Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów: 0

Jeszcze nikt nie ocenił tego wpisu. Bądź pierwszy!

Masz pytania?
Napisz do nas!
© 2024 Forge & Frost HR Consulting
cross